🦁 Czego Nie Ma W Internecie

Możliwe odpowiedzi: 1. strona zwykle miała zieloną kłódkę w polu adresu, a teraz jej nie ma, 2. strona informuje mnie, że na komputerze znajdują się wirusy, 3. strona nakłania do pobrania i uruchomienia plików .exe, 4. strona prosi mnie o dostęp do kamerki, chociaż do niczego jej nie potrzebuje, 5. pasek adresowy jest koloru białego Aby uzyskać dostęp do swoich informacji w Google. Zaczniemy od wyjaśnienia, w jaki sposób możesz zobaczyć dane, które Google przechowuje na Twój temat. Do tego musisz zaloguj się na swoje konto Google a następnie po lewej stronie klikniesz „Dane i prywatność”. Następnie w „Opcjach Twoich danych i prywatności” zobaczysz 4 Zasady bezpieczeństwa w Internecie dotyczą przede wszystkim tego, co sam udostępniasz w sieci. W wielu przypadkach do kradzieży danych dochodzi przez zwykłą nieostrożność, na co dokładnie liczą przestępcy. Zanim cokolwiek trafi do Internetu, sprawdź, czy na zdjęciu, czy w poście lub wiadomości email, nie ma nic, co mogłoby Zrobili to autorzy raportu „Nastolatki 3.0”. Oto czego się dowiedzieli. Co piąty uczeń i uczennica deklarują, że doświadczyli przemocy w internecie (23,4%), jednocześnie - 75% rodziców twierdzi, że ich dzieci nie dotknęło to zjawisko, a 15% przyznaje, że nie ma wiedzy na ten temat. Bezpieczeństwo dzieci w internecie. Dzieci są szczególnie narażone na zagrożenia ze strony internetu. Bardzo ważne jest pilnowanie aktywności dziecka w sieci oraz reagowanie, kiedy zdarzy się coś niepokojącego. Wyjaśnij dziecku, co jest akceptowalne, a czego nie można tolerować. Obecnie coraz młodsze dzieci korzystają z internetu. Wysyłając zgłoszenie do Dyzurnet.pl należy przede wszystkim podać adres strony, na której znajdują się potencjalnie nielegalne treści. Korzystając z formularza trzeba zaznaczyć, czego sprawa dotyczy. Zgłoszenia są anonimowe. Podawanie adresu e-mail, czy innych danych jest nieobowiązkowe. Jeśli użytkownik poda adres e-mail, po A.Chajewska: Czyli z jednej strony zauważamy problem automatyzacji w internecie, ale jedynie ze strony rozpatrywania skarg na zamieszczane treści. Uznajemy, że do weryfikacji podstaw skargi konieczny jest tzw. czynnik ludzki, ale do zamieszczania samych treści w internecie już nie. Pozostańmy jeszcze przy problemach dotyczących hejtu. Silna ochrona prywatności jest kwestią solidarności. Internet ogólnie, a media społecznościowe w szczególności, bardzo ułatwiają monitorowanie, przechowywanie i śledzenie danych użytkowników. Wiele osób cierpi z tego powodu. Utrudnijmy to trochę. I używajmy VPN. Anonimowość pozwala na swobodne przeglądanie, bez śledzenia lub Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy link jest ukryty w treści wiadomości, np. „Kliknij w TEN link” - pod słowem TEN. Kierując się tymi zasadami masz szansę na to, że nie klikniesz w link, który wyrządzi duże straty na Twoim komputerze. Pamiętaj – to nie jest przesada, ale normalna procedura bezpieczeństwa. LrV5. Jak zrobić dziecko? Dlaczego on się nie odzywa? Dlaczego ona nie chce się kochać? Takimi pytaniami Polacy codziennie zasypują internet, wierząc że tam znajdą rozwiązanie wszystkich problemów. Czasem wyszukiwarka zasugeruje śmieszne i absurdalne uzupełnienie zapytania. Internauci bawią się we wpisywanie fraz i wynajdywanie najdziwniejszych sugestii Googla "Jak można..." sugestia: nazwać faceta, który zjadł mamę i tatę "Mam 5 lat..." i jestem w ciąży"Chodzenie do kościoła" czyni cię chrześcijaninem tak samo jak stanie w garażu czyni cię samochodem"Dzieci są" dla ludzi którzy nie mogą mieć kota"Niemal" 100 wypadków samochodowych powodują osoby które choć raz w życiu piły herbatę"Udaję, że" używam mocy by otworzyć automatyczne drzwi- Świat bez internetu? -zaczepiam znajomą na Kiedy to było? Ja już nie pamiętam! - odpowiada młoda mężatka, która nie wyobraża sobie planowania dnia bez zapytania w Googlach "co na obiad?". W tej samej przeglądarce sprawdza też, dlaczego boli ją tu, czy tam, jaki szampon najlepiej kupić i dlaczego mąż woli piwo z kolegami od romantycznej kolacji. - Jeśli dobrze poszukam, w internecie znajdę wszystko. W realu nie zawsze mamy pod ręką lekarza, prawnika, czy kosmetyczkę. W sieci zawsze znajdzie się ktoś, kto już miał podobny problem i dziesiątki osób podające rozwiązania. Czy ktoś jeszcze pamięta świat przed Internetem? - dziwi się. Innego zdania jest Jarosław Kinal, doktorant w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego i autor publikacji z zakresu mediów i Internetu. Według niego wiele osób ten świat pamięta, a nawet bardzo za nim Internet wielu osobom, zwłaszcza tym starszym, życie tylko przyspieszył i skomplikował - tłumaczy. Reszta, w sytuacji gdyby z dnia na dzień sieć przestała istnieć, z całą pewnością szybko znalazłaby inny sposób komunikacji. Dobrym przykładem jest Egipt, gdzie wyłączenie internetu spowodowało powstanie alternatywnego rozwiązania opartego na łączności starych, wyciągniętych z szafy, modemów. Przegugluj sobie!Wraz z rozkwitem światowej sieci i setek milionów stron internetowych, gwałtowny rozwój przeżywają przeglądarki internetowe. Wśród nich niekwestionowanym liderem jest amerykański potentat Google. Powszechnie uważa się, że metody stosowane przez Google pozwalają na wyjątkowo skuteczne przeszukiwanie sieci. Google zawładnęły światową siecią do tego stopnia, że na stałe do języka angielskiego wszedł zwrot "Google it!", czyli - sprawdź to sobie w Google (poszukaj w internecie). Z kolei wśród młodych ludzi Polsce popularne jest stwierdzenie "jeśli tego nie ma w Googlach, to nie istnieje"W internecie zarabiam na chlebWyszukiwarka jest podstawowym narzędziem pracy dla pochodzącego z Podkarpacia Łukasza To moja strona startowa, korzystam z niej codziennie wiele razy, wyszukiwanie informacji to moja praca, bez Googla sobie jej nie wyobrażam. Łukasz zastrzega jednak, że w kwestiach życiowych problemów, woli poradzić się rodziny niż wirtualnej Nawet krótka rozmowa z osobą znającą problem jest lepsza niż setki stron i porad w internecie - przekonuje. Z kolei Gabriela Blajer z Łańcuta, przyznaje że mogłaby żyć bez wyszukiwarki, ale wtedy prawdopodobnie straciłaby kilku znajomych. - W Google najczęściej zdarza mi się szukać znaczenia słów, których używają moi znajomi pisząc w internecie. Dzięki wyszukiwarce, rozumiem, co ktoś do mnie napisał - kwituje ze śmiechem. Dlaczego Polacy klaszczą w samolocie?Z sondy przeprowadzonej na portalu Nowiny24, wynika że prawie połowa z nas korzysta z wyszukiwarki więcej niż 10 razy dziennie. Tylko 2% biorących udział w ankiecie stwierdziło, że nie jest im to potrzebne Google pytamy dosłownie o wszystko i święcie wierzymy, że dzięki nim znajdziemy w Internecie rozwiązanie każdego problemu. Bo kto inny odpowie nam na pytanie: dlaczego Polacy klaszczą w samolocie? A to jedna z tych kwestii, które bardzo frapują internautów. Skąd to wiemy?O tym, czego najczęściej szukamy w internecie informują nas same Google. Kiedy zaczynamy wpisywać zapytanie, przeglądarka automatycznie je uzupełnia o podobne - najczęściej wpisywane wpiszemy w Google słowa "dlaczego ona", dowiemy się, że największymi problemami nurtującymi polskich mężczyzn będą pytania - "dlaczego ona nie chce się kochać", "nawet nie wzdycha" lub "mnie nie chce".Kobiety z kolei najczęściej pytają "dlaczego on się nie odzywa", "nie dzwoni" i "nie pisze". A co najczęściej Polacy chcieliby zrobić, a nie potrafią? Okazuje się, że ... naleśniki. Choć nie dalej jak miesiąc temu, liderem w tej kategorii było zapytanie "jak zrobić dziecko?".doktor Google, wujek googlePrzed bezkrytycznym podejściem do internetowych treści ostrzega jednak Jarosław Często wydaje nam się, że znaleźliśmy właściwą odpowiedź, a potem okazuje się, że jest ona fałszywa i niepełna. W internecie pojawił się nawet syndrom nazwany "dr Google". Coraz częściej zamiast wizyty u lekarza wolimy sami się zdiagnozować pytając wyszukiwarkę. To zły trop, bo wpisując nasze objawy w wyszukiwarce z całą pewnością trafimy na stronę, w której ktoś diagnozuje na ich podstawie śmiertelną chorobę. Choćby dolegał nam zwykły katar - syndromem, który z kolei dopada uczniów i studentów, jest zjawisko pn. "wujek Google". Jak rozwiązać zadanie domowe? Zapytaj wujka - i wiadomo, że nie chodzi o brata mamy. Z tym problemem borykają się nauczyciele, którzy coraz częściej zadania swoich uczniów sprawdzają pod kątem "inspiracji" z Faktycznie, muszę w ten sposób sprawdzać prace studentów i niestety zdarzają się takie, które dosłownie czerpią z dobrodziejstw sieci - przyznaje Jarosław Kinal. Dlatego co do zasady zaliczenia zajęć przeprowadzam w formie projektu lub testu. Google nie wiedzą, gdzie jest Chuck NorrisCzy na wyszukiwarce można się zawieść? - Ja nieraz zawiodłam się na wyszukiwarce - przyznaje Gabriela. Poza tym, żeby informacja była pewna, trzeba ją sprawdzić w kilku źródłach, a to w internecie nie zawsze jest możliwe. - Jest wiele tematów nie do znalezienia w sieci lub odpowiedź jest po prostu błędna - dodaje Łukasz. Najtrudniej mi znaleźć rozwiązanie problemów technicznych, Same Google przyznają się tylko do jednej "porażki". Kiedy w wyszukiwarce wpiszemy słowa "google" i "Chuck Norris", pojawi się informacja: "Google nie będą szukać Chucka Norrisa, ponieważ wiedzą że go nie znajdziesz, to Chuck znajdzie ciebie!" Przygodę z własną instalację fotowoltaiczną często rozpoczynamy z długą listą wymagań i oczekiwań. Jednym z nich jest niezależność wobec zakładu energetycznego i dostęp do energii, również podczas awarii sieci. Przy czym … nie zawsze jest to możliwe. Co musisz wiedzieć w temacie fotowoltaika a brak prądu? Czy instalacja fotowoltaiczna działa podczas awarii sieci? Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert Spis treści – Czego dowiesz się z artykułu? Fotowoltaika a brak prądu w sieci – czy instalacja będzie działać? Może się wydawać, że skoro jesteśmy Prosumentami, którzy jednocześnie produkują i konsumują prąd, przerwy w jego dostawie – szczególnie w ciągu dnia, nie powinny nas obchodzić. W końcu nasze panele fotowoltaiczne do działania potrzebują jedynie słońca, a nie prądu z sieci. Powinniśmy być więc niezależni od wszelkich awarii i związanych z nimi braków energii, prawda? Niestety, w przypadku większości instalacji fotowoltaicznych, nie tak wygląda rzeczywistość. Wszystko dlatego, że zdecydowaną większość w Polsce stanowią instalacje fotowoltaiczne on-grid, które są sprzężone z siecią elektryczną za pomocą licznika dwukierunkowego. Tego typu standardowe instalacje fotowoltaiczne on-grid nie działają w przypadku awarii sieci. A zatem, jeśli wiatr zerwie linie energetyczne, pomimo tego, że Wasza fotowoltaika będzie mogła produkować prąd, nie zostanie on dostarczony do Waszych gniazdek. Nie jest to jednak żadna wada czy usterka systemu, a specjalne zabezpieczenie. Dlaczego tak się dzieje? Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert Instalacja fotowoltaiczna a awaria sieci – dlaczego zestaw musi być wyłączony? Panele fotowoltaiczne, jeśli tylko mają dostęp do źródła światła, pracują stale i przesyłają energię do Twojego domu, a nadwyżki do sieci energetycznej. W przypadku awarii sieci, istniałoby więc ryzyko, że prąd pochodzący z instalacji fotowoltaicznej mógłby porazić ludzi pracujących przy naprawie usterki. Dlatego też, w sercu zestawu fotowoltaicznego – inwerterze, zamontowane jest specjalne zabezpieczenie antywyspowe. W przypadku wykrycia przerwy w dostawie prądu po stronie sieci, zabezpieczenie wyłącza urządzenie. Zapewnia to bezpieczeństwo pracy osób obsługujących awarię linii, ale jednocześnie oznacza brak w Twojej domowej instalacji energetycznej – nawet jeśli jest słoneczny dzień i panele powinny pracować. Jak już wspominaliśmy, tak wygląda scenariusz w większości przypadków. Jeśli interesuje nas fotowoltaika, brak prądu w instalacji podczas awarii nie powinien stać nam na przeszkodzie. Istnieją bowiem rozwiązania, zapewniające całkowitą niezależność od sieci energetycznych i przerw w dostawach prądu. Jakie? Fotowoltaika a brak prądu – jak zyskać niezależność od przerw w dostawie? Instalacja fotowoltaiczna on-grid (podłączona do sieci) to nie jedyna opcja dostępna na rynku. Miejsca, w których stosowana jest fotowoltaika bywają bowiem różne, a panujące tam warunki nie zawsze pozwalają na podpięcie fotowoltaiki do sieci. Stąd też konieczność opracowania zestawów fotowoltaicznych, które są w stanie pracować częściowo lub całkowicie niezależnie od sieci energetycznej. Istnieją dwa rozwiązania, które zapewniają inwestorom taki poziom bezpieczeństwa i niezależności energetycznej: instalacje fotowoltaiczne off-grid, instalacje fotowoltaiczne hybrydowe. Fotowoltaika przy braku prądu – opcja off-grid Fotowoltaika off-grid (zwana też wyspową), to system, który do pracy w ogóle nie potrzebuje podłączenia do sieci. Jest to układ zamknięty – prąd z takiego zestawu, po przetworzeniu, trafia bezpośrednio do domowych urządzeń, a ewentualne nadwyżki, do magazynu energii (czyli np. akumulatora). Wykorzystanie w instalacji baterii magazynujących pozwala zapewnić inwestorowi ciągłość dostaw prądu np. w nocy czy właśnie podczas awarii sieci. W Hybrydowa instalacja fotowoltaiczna a awaria sieci Drugą opcją jest instalacja hybrydowa, stanowiąca połączenie instalacji fotowoltaicznej on-grid i off-grid. W zależności od warunków, może ona pracować jak typowa fotowoltaika podłączona do sieci (zasilając urządzenia w domu i przesyłając nadwyżki do magazynu sieciowego) lub jak typowa fotowoltaika wyspowa – zasilając urządzenia w domu i ładując akumulatory. Jak to wygląda w praktyce? Rano – panele dostarczają niewielkie ilości energii, więc do domu trafia prąd z PV oraz z sieci. Baterie nie są natomiast ładowane. Około południa – instalacja zaczyna pracować wydajniej, zasilając urządzenia domowe, a nadwyżki odprowadzając do akumulatorów. Po południu – akumulatory są już naładowane, a ilość energii produkowanej przez fotowoltaikę wciąż przewyższa bieżące zapotrzebowanie. Jej część trafia zatem do sieci energetycznej. Wieczorem – wydajność fotowoltaiki spada, dlatego dom dodatkowo zasila się prądem zmagazynowanym w bateriach. W nocy – dalej wykorzystywana jest energia z akumulatorów i dopiero gdy jej zabraknie – zaciągana jest energia z sieci energetycznej. Instalacja fotowoltaiczna hybrydowa, z racji tego, że jest wyposażona w lokalny magazyn energii, może być również rozwiązaniem problemu “fotowoltaika a brak prądu”. Uwaga! Zgodnie z IRiESD (Instrukcją Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnych), mikroinstalacje o mocy powyżej 10 kW (do 50 kW) powinny posiadać możliwość zdalnego sterowania mocą czynną i odłączenia instalacji przez OSD. Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert Zalety i wady systemów niwelujących problem fotowoltaiki i braku prądu w sieci Jakie są zalety i wady każdego z powyższych rozwiązań? Główna zaleta każdej z opcji to oczywiście niezależność względem przerw w dostawach prądu, przy czym największą elastyczność w tym temacie zapewnia instalacja hybrydowa. Główną wadą, przez którą popularność tych rozwiązań jest znikoma, jest cena – instalacje tego typu są kilkukrotnie droższe o standardowej instalacji fotowoltaicznej typu on-grid. System off-grid Zalety Wady Całkowita niezależność energetyczna – również podczas awarii sieci Wysokie koszty wynikające z większej ilości paneli fotowoltaicznych oraz zakupu akumulatorów Dość skomplikowane rozwiązanie – większe ryzyko awarii System hybrydowy Zalety Wady Całkowita niezależność energetyczna – również podczas awarii sieci Bardzo wysokie koszty związane z większą ilością paneli fotowoltaicznych, zakupem specjalnego inwertera hybrydowego (lub zakupem dwóch inwerterów – off-grid i on-grid) oraz zakupem akumulatorów Elastyczność względem zapotrzebowania na energię – instalacja pracować jako system on-grid, off-grid oraz jako system mieszany Dość skomplikowane rozwiązanie – większe ryzyko awarii W większości przypadków, przy awarii sieci, fotowoltaika nie działa, gdyż jest wyłączana przez specjalne zabezpieczenie. Ma to uchronić osoby pracujące nad usunięciem usterki przed porażeniem prądem. Istnieją jednak takie typy instalacji fotowoltaicznych, które są w stanie pracować niezależnie od sieci energetycznej. Mowa o zestawie off-grid oraz instalacji hybrydowej. I choć faktycznie zapewniają one niezależność energetyczną, posiadają też ogromną wadę w postaci wysokich kosztów. Warto zatem dobrze zastanowić się czy w naszym przypadku będzie ono opłacalne. Informacje o autorze Emila Biernaciak Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne. Autor: Jerzy Kowalski Negatywne opinie, komentarze, czy inne pomawiające treści, publikowane na forach internetowych, w mediach społecznościowych, oraz opiniotwórczych portalach internetowych, stały się plagą polskiego Internetu. Jako firma zajmująca się Ochroną Wizerunku w Internecie, otrzymujemy często desperackie prośby o pomoc w usuwaniu negatywnych opinii, komentarzy i innych treści z Internetu (<- kliknij aby dowiedzieć się więcej o usłudze). Tego typu zapytania, zdarzają się nam ostatnimi czasy z coraz większą częstotliwością, i dlatego właśnie postanowiłem napisać kilka słów na naszym blogu, na temat problemu z negatywnymi opiniami w Polskim Internecie. Przy okazji spróbuję także uzmysłowić naszym czytelnikom, jak ważny jest monitoring internetu , dzięki któremu możemy szybko i skutecznie przeciwdziałać rozpowszechnianiu się negatywnego wizerunku w Internecie. Problem z negatywnymi opiniami w Internecie W mojej opinii, problem z negatywnymi treściami, publikowanymi przez tzw. „hejterów” w Internecie, wynika bezpośrednio z braku jednoznacznych regulacji prawnych, w zakresie usuwania negatywnych opinii, komentarzy i innych tego typu pomawiających wpisów z internetu. Brak należytych regulacji w tym zakresie, przekłada się bezpośrednio na opieszałość, oraz brak należytych reakcji na wezwania do usunięcia treści, jakie zdesperowani właściciele pomawianych firm, kierują do administracji for oraz „opiniotwórczych” portali internetowych. Ciche przyzwolenie osób zarządzających tego typu stronami www, na obsmarowywanie za ich pośrednictwem firm, instytucji (oraz osób prywatnych!), prowokuje z kolei kolejnych hejterów, i tak nakręca się cała ta „internetowa spirala nienawiści”. [box type=”info”]Także masz problem z negatywnymi opiniami, komentarzami, lub innymi tego typu pomawiającymi treściami opublikowanymi w Internecie? Skontaktuj się z nami już teraz, a my w ciągu 24 godzin, zaproponujemy skuteczne rozwiązanie Twojego problemu wizerunkowego.[/box] Negatywna opinia w Internecie Warto zacząć od tego, że dobry wizerunek firma buduje latami, a pojedynczy negatywny wpis, opinia, czy komentarz, może ją zniszczyć zaledwie w kilka sekund. Każdy kto chce zaszkodzić reputacji danej firmy, podejmując minimalny wysiłek, może po wielokroć dodawać negatywne treści na forum internetowym czy też portalu z opiniami, i niestety w zdecydowanej większości przypadków nikt tych negatywnych opinii w żaden sposób nie weryfikuje pod kątem faktów. Dlatego niejednokrotnie zdarza się, że publikowane w internecie informacje, przedstawiają całkiem dobre firmy, wyłącznie w negatywnym świetle, drobne wpadki pracodawców lub obsługi klienta są znacznie wyolbrzymione, a przypisywane firmie zarzuty są stronnicze lub nawet zwyczajnie wymyślone. Wiele z publikowanych w Internecie negatywnych opinii, komentarzy, czy innych treści to zwykłe pomówienia konkurencji, lub też złośliwość byłych (lub obecnych!) pracowników. Ze statystyk prowadzonych przez naszą firmę wynika, iż ponad połowa publikowanych w siec negatywnych opinii to pomówienia konkurencji, lub też złośliwość byłych (lub obecnych!) pracowników danej firmy. W takich przypadkach negatywna opinia jest często orężem obusiecznym – gdy pomawiana osoba zorientuje się kto stoi za umieszczeniem negatywnego wpisu (a internet wbrew pozorom, nie jest anonimowy!), często rewanżuje się także publikując negatywne opinie. Tworzy się więc zamknięte koło wzajemnych nieprawdziwych oskarżeń, wyrażanych w coraz to bardziej dosadnych wpisach, które to w konsekwencji wyniszcza obie firmy, i niejednokrotnie prowadzi strony konfliktu na drogę postępowania sądowego. O ile bowiem dodanie negatywnego wpisu nie stanowi problemu, o tyle już jego usunięcie (nawet przez samego autora) może stanowić nie lada problem. Warto więc zastanowić się przed opublikowaniem złośliwej negatywnej opinii dotyczącej konkurencji, ponieważ tylko kwestią czasu jest aby negatywne skutki tego wpisu dosięgły także jego autora. Siła negatywnych opinii w Internecie Duża część przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie niosą negatywne opinie, komentarze, i inne tego typu pomawiające treści publikowane w Internecie, dla wizerunku firmy, a w konsekwencji dla jej funkcjonowania oraz dochodów. Negatywny wpis opublikowany na dużym portalu horyzontalnym, na blogu, w social mediach, lub forum internetowym, z czasem pozycjonuje się w sposób samoistny, i zacznie wyświetlać w wynikach wyszukiwania Google (być może nawet powyżej linku kierującego do strony firmowej!). W konsekwencje negatywnego wizerunku w TOP10 Google, firma może stracić wielu potencjalnych klientów oraz kontrahentów, co z czasem doprowadzi ją do skraju bankructwa! [box]Według ankiety przeprowadzonej przez ChannelAdvisor: 92% konsumentów czyta opinie w Internecie, 75% Internautów ufa informacjom znalezionym w Internecie, 40% z nich twierdzi, iż opinie znalezione w Internecie były decydującym czynnikiem wpływającym na zakup.[/box] Powyższe dane mówią więc same za siebie – przedsiębiorca nie może lekceważyć negatywnych opinii, komentarzy i innych ponawiających treści, publikowanych na temat jego firmy w Internecie, i winnien czym prędzej takie wpisy neutralizować: usuwać, lub depozycjonować. Dlaczego tak trudno pozbyć się negatywnych opinii z Internetu? Tak jak już wspominałem, administratorzy portali udostępniających opinie, są pod względem ich usuwania często opieszałe. Osoby odpowiedzialne za content na stronie, niechętnie godzą się na usunięcie negatywnych wpisów, ponieważ ich portale zostały stworzone właśnie w celu, zamieszczania tego typu (przeważnie negatywnych) treści. Gdyby więc administratorzy usuwali każdy negatywną opinię, komentarzy czy inną pomawiający wpis na życzenie, to cała koncepcja istnienia portali „opiniotwórczych” nie miała by przecież sensu. Dlatego admini negatywnych opinii usuwać nie chcą, i zazwyczaj w maksymalny sposób próbują to utrudniać osobie zgłaszającej wątpliwości do do danego wpisu, lub po prostu nie zwracają uwagi na prośby/wezwania do usunięcia treści. Niektóre portale zarabiają wręcz na negatywnych wpisach, i zdarzają się więc propozycje, iż pomawiany przedsiębiorca w odpowiedzi na swoje zgłoszenie, otrzymuje ofertę usunięcia negatywnego wpisu/opinii (w zamian za wysoką gratyfikacje pieniężną, lub też możliwość wykupienia „abonamentu” ochronnego). Z doświadczenia dodam, że większość for internetowych, grup dyskusyjnych czy portali opiniotwórczych, nie udostępnia kontaktowego numeru telefonu, a jeśli nawet podaje takowy, to przeważnie i tak nikt telefonu nie odbiera. Pozostaje nam więc korespondencja mailowa lub listowna, i czekanie na odpowiedź administratora witryny, który zazwyczaj nie kwapi się do udzielenia odpowiedzi w sprawie negatywnej opinii. Zdarza się jednak, iż w przypadku niektórych portali opiniotwórczych, nie ma nawet możliwości kontaktu w formie mailowej, czy jakiejkolwiek innej (portal zarejestrowany jest pod fikcyjnym adresem, gdzieś poza granicami UE). Pozostaje nam wówczas zgłoszenie sprawy do prokuratury, z nadzieją, iż śledczym uda się ustalić dane administratora witryny – co niestety nieczęsto się zdarza. [box type=”info”]Także masz problem z negatywnymi opiniami, komentarzami, lub innymi tego typu pomawiającymi treściami opublikowanymi w Internecie? Skontaktuj się z nami już teraz, a my w ciągu 24 godzin, zaproponujemy skuteczne rozwiązanie Twojego problemu wizerunkowego.[/box] Co zrobić aby usunąć negatywny wpis z internetu? Teoretycznie aby usunąć negatywny wpis, opinię, czy komentarz, należy skontaktować się z administracją witryny, na której pomawiająca wpisy zostały opublikowane. Procedury określone przez Ustawodawcę wymagają, aby zgłoszenia dokonać w formie wiarygodnej wiadomości. Najlepiej więc uzasadniając prośbę o usunięcie negatywnej treści, powołać się na obowiązujące przepisy prawa, lub na niezgodność z regulaminem danego serwisu. Dla uwiarygodnienia wezwanie, dobrze jest także wyjaśnić szczegółowo okoliczności, towarzyszące opublikowaniu danego negatywnego wpisu. Usuwanie negatywnych treści, może wydawać się więc stosunkowo proste, niestety takie nie jest… W praktyce usuwanie pomawiających opinii, komentarzy, czy innych treści, jest często proces długotrwałym i niezbyt nieprzyjemnym dla zgłaszającego. Przyczyny takiego stanu rzeczy, starałem się wyjaśnić powyżej w akapicie zatytułowanym „Dlaczego tak trudno pozbyć się negatywnych opinii z Internetu?”. Aby więc osiągnąć zamierzony cel, i usunąć pomawiającą opinię, należy uzbroić się w duże zasoby cierpliwości. Co jeszcze mogę zrobić aby usunąć negatywny wpis z internetu? Możliwość zgłoszenie negatywnej treści do administracji serwisu, nie wyczerpuje oczywiście możliwości pomawianego podmiotu. Można także skierować sprawę na drogę postępowania sądowego, ale ze względu na wspominaną już przeze mnie, niedoskonałość prawa w tym zakresie, a także opieszałość polskich sądów, należy się spodziewać długiego (nawet wieloletniego) procesu sądowego, który nie zawsze przyniesie oczekiwany rezultat. W czasie, w którym sprawa będzie „zalegała” w sądzie, ze względu na widoczność pomawianych opinii w wynikach wyszukiwania, firma może ponieść poważne, często nieodwracalne już straty wizerunkowe, które mogą czasem decydować wręcz o „być albo nie być” oczernionej firmy na rynku. Sprawę usunięcia negatywnych wpisów można także zlecić firmom zajmującym się wizerunkiem w Internecie (takim jak nasza 😉 ), które dzięki doświadczeniu oraz odpowiedniemu zapleczu kadrowo-informatyczno-prawnemu, szybko i skutecznie uporają się z kryzysem wizerunkowym. Jeśli więc Twoja firma ucierpiała na skutek negatywnej opinii, komentarza, czy innej tego typu oczerniającej treści – skontaktuj się z nami, a my szybko pomożemy uporać się z problemem wizerunkowym.

czego nie ma w internecie